Okazją do zorganizowania tegorocznych ferii „Gdy byłem Brzydkim Kaczątkiem...” - Gawęda o H, Ch, Andersenie i jego bohaterach była przypadająca w tym roku 200. rocznica jego urodzin.
Dzieci z zaciekawieniem wysłuchały mniej popularnych baśni pt. „Choinka”, „Pewna opowieść”, „Talizman”, oraz znanych wszystkim „Dziecię elfów”. „Brzydkie Kaczątko”, „Krzesiwo”. Odnalazły w nich umiejętnie i interesująco ukazane ludzkie przywary jak: plotkarstwo, chciwość, brak zadowolenia z życia, wieczne poszukiwanie szczęścia wszędzie dookoła pomijając siebie samych.
Uczestnicy poznali ciekawy życiorys Andersena, namalowali jego portret w postaci cieniasów, odpowiedzieli na pytania dotyczące pisarza i jego twórczości, wykonali wiele prac według nowych technik plastycznych, przygotowali exlibrysy na konkurs. Andersen miał umiejętność czynienia pięknym i niezwykłym wszystkiego, co nas otacza. Dzieci w czasie dni spędzonych w bibliotece dowiedziały się, że w życiu liczy się przyjaźń, upór i praca
Gdy byłem Brzydkim Kaczątkiem... te słowa wypowiedział H, Ch. Andersen,mając na myśli własne przeżycia i pod tą postacią słynny bajkopisarz ukrył samego siebie. Urodził się 2 kwietnia 1805r. w Odensee. Jego ojciec był szewcem, cała rodzina żyła bardzo biednie. Hans był jedynakiem, zamykał się w świecie swoich marzeń, pełnym fantazji i wizji. Gdy miał 11 lat ,umarł jego ojciec, a on przerwał naukę w szkole i musiał podjąć pracę w fabryce bo w domu była coraz większa bieda. Matka zarabiała jako praczka i marzyła o tym aby syn został krawcem . Hosi (tak go nazywano w domu) nie chciał o tym słyszeć, gdyż marzył by jechać do Kopenhagi i zostać aktorem lub śpiewakiem. Chłopiec czytał wszystkie książki, jakie udało mu się zdobyć i marzył o szkole dla bogatszych.
Napisał potem: „Ilekroć bawili się na podwórzu kościelnym, stawałem na dworze przed zakratowanymi wrotami, zaglądałem przez szparę i marzyłem o tym aby znaleźć się wśród chłopców, nie po to, by się bawić wraz z nimi, ale by móc czytać te wszystkie książki, które były ich własnością, a także dlatego, że przed nimi cały świat stał otworem”.
Matka nie potrafiła zrozumieć zainteresowań swojego syna, ale w końcu uległa i 14 - letni Christian z tobołkiem na plecach w wytartym, zbyt obszernym, ojcowskim ubraniu i wielkim kapeluszu opadającym na oczy wyruszył do Kopenhagi. Wielu ludzi oceniając go po wyglądzie uważało, że jest śmieszny, wysoki, kościsty, z dużym nosem, z dużymi stopami i rękami.
Nikt do kogo zwrócił się o pomoc nie chciał mu jej udzielić, a słynna tancerka, myśląc, że ma do czynienia z wariatem, powiedziała, iż nie ma on talentu i nie nadaje się do teatru. W końcu Andersen zdecydował, że skoro nie może grać i śpiewać, to zostanie pisarzem. Wkrótce dzięki pomocy króla Fryderyka VI, Hans poszedł do szkoły, a potem na uniwersytet.
W 1929r. napisał pierwszą książkę. Stała się od razu wielkim sukcesem, dzięki któremu Andersen otrzymał stypendium, pozwalające mu wyruszyć w podróż po Europie. Pierwszy tom jego „Baśni” został opublikowany w 1835r., a dalsze części w późniejszym czasie.
Zmarł w 1875r. w Kopenhadze. Baśnie Andersena zostały przetłumaczone na wszystkie języki europejskie, a także na chiński i japoński, wszystkie wyrastają z jego przeżyć. W każdej z nich jest kropla krwi jego własnego serca i dlatego są wiecznie żywe i aktualne, o czym mogli przekonać się uczestnicy spotkań w Bibliotece Miejskiej w Luboniu.