Uwaga! Od 1 czerwca obowiązują letnie godziny otwarcia. We wszystkie soboty Biblioteka będzie nieczynna, pozostałe dni bez zmian.

„Garść popiołu”


Nie spodziewałam się, że współczesny pisarz może uczynić polską szkołę miejscem akcji kryminalnej. Duże zaskoczenie, gdyż w odbiorze społecznym środowisko nauczycielskie uchodzi za poukładane i raczej przewidywalne, żeby nie powiedzieć – nudne.

Książka Wojciecha Wójcika „Garść popiołu” zadaje kłam temu przeświadczeniu. Zaczyna się od morderstwa popełnionego na nauczycielu w skromnym liceum w małym miasteczku, a potem jest coraz ciekawiej. Stopniowo poznajemy całą kolekcję bardzo skomplikowanych nauczycielskich życiorysów, osobowości odbiegających od normy i rzadkich poczynań. Okazuje się, nikt nie jest kryształowo czysty, wspólna tajemnica latami wiąże pedagogów, a jej skutkiem są kolejne tragedie…

Jeden z nauczycieli, w roli śledczego, próbuje dotrzeć do skomplikowanej i strasznej prawdy. Sam także jest nietypową, zagadkową postacią i często wikła się w trudne i niebezpieczne sytuacje. Dlaczego udaje mu się wychodzić z nich prawie bez szwanku? Tego dowiadujemy się dopiero na końcu książki i to jest następna duża niespodzianka. Początkowo książka wydaje się nieco chaotyczna, ale stopniowo autor zgrabnie wiąże wątki. Prosty, przystępny język powoduje, że utwór dobrze się czyta. W dodatku Wojciech Wójcik ukazuje różne miejsca naszego kraju – widać, że często podróżuje po Polsce i dobrze ją zna.

Kryminał jest ciekawy, ale na koniec nasuwa się pytanie, czy każdy pokój nauczycielski może skrywać takie mroczne tajemnice? Brr! Należy mieć nadzieję, że nie.

(KD)