Podłaźnikiem nazywano pierwszego gościa obrzędowego, który przekraczał próg domu w dzień Bożego Narodzenia. Zdrowy i młody miał wprowadzić w dom szczęście i witalność, a zielona gałązka, którą ze sobą przynosił była życzeniem urodzaju i dobrobytu w nadchodzącym roku.
Kiedyś przygotowania do Wigilii obejmowały obowiązkową wyprawę do lasu, po zielone drzewko lub gałęzie jodły, świerku lub sosny. Wszystko, co stało w izbie przed świętami miało swoje symboliczne znaczenie. I ta symbolika była o wiele ważniejsza niż aspekt wizualny dekoracji.
Po krótkiej prelekcji przeszliśmy do warsztatów stroików bożonarodzeniowych. Przed każdą z pań czekał świerkowy wieniec, tworzący bazę do dekoracji. Oprócz niego oczywiście masa kolorowych bombek różnej wielkości, wstążki, sztuczny śnieg i druciki florystyczne.
Każda z pań stworzyła własną, niepowtarzalną dekorację, którą zabrała do domu. Serdecznie dziękujemy za udział w warsztatach!

