Kraj, który jest praktycznie dziesięć razy większy od Polski stał się tematem wczorajszego spotkania i zgromadził pełną salę. Uczestnicy nie tylko poznali specyfikę życia, podziwiali zdjęcia, ale mieli szansę posmakować hinduskich przysmaków (indyjskiej kavy, mango lassi oraz masala chai). Chętnie oglądali również balijsko-indyjskie przedmioty dostępne w ramach kiermaszu.
Prowadząca zaprezentowała taniec bollywood, opowiedziała o swoich wrażeniach podczas pierwszej podroży do Indii (co ciekawe – nie była to „miłość od pierwszego wejrzenia”). Publiczność chętnie dyskutowała o życiu w kastach, religii i lokalnych przekonaniach. Przy okazji przypomnieliśmy sobie, skąd powiedzenie „święta krowa”.
Dziękujemy za spotkanie i za przeniesienie Indii do Lubonia!

.
.
.
.
.