Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

Przypominamy o przerwach technicznych, podczas których biblioteka jest zamknięta dla czytelników.
W poniedziałki i wtorki od 15.00 do 15.20, w pozostałe dni od 12.00 do 12.20.

„Niewygodni. Mówią prawdę o wojnie”


„Niewygodni. Mówią prawdę o wojnie” Magdalena Rigamonti

Historia, którą pamiętam ze szkoły pełna jest bitew, bohaterów i epokowych przewrotów. Tyle samo było klęsk, porażek i mitów, a pustych dat i obcych nazwisk było jeszcze więcej. Jednak po latach już wiem, że historia narodu to nie wielka polityka i zrywy w imię ojczyzny, to pojedyncze losy milionów, które składają się na misternie utkaną całość.

Brak opisu.

Całość, którą dzisiaj skutecznie próbuje się wygładzić i wyrównać.

Magdalena Rigamonti zaprasza czytelników na spotkanie z tym, którzy nie chcą wygładzania historii. Rozmawia z ludźmi, dla których II wojna światowa jest wciąż żywa i mówią o niej
w taki sposób, w jaki żaden podręcznik do historii się nie odważy. W książce znajdziemy wywiady z powstańcami warszawskimi, więźniami obozów i tymi, którzy w latach wojny musieli się ukrywać. Łączy ich jedno: czarno-białe czasy wojny są dla nich nadal pełne jaskrawych kolorów.

Obalają oni mit heroizmu, patriotyzmu i poświęcenia, otwarcie negują istotę wielu wielkich wydarzeń. Zamiast blasku bohaterstwa, wolą gorzką prawdę, którą od 80 lat noszą w sobie
i którą opowiadają Magdalenie Rigamonti. Jej rozmówcy nie idealizują rzeczywistości, nie robią tego nawet wobec siebie, otwarcie przyznają się do swoich słabości i złych decyzji. Mają świadomość, że są nielicznymi, którzy nadal żyją i pamiętają, nie chcą by historia się powtórzyła, dlatego mówią tak jak było, nie obawiając się moralnej oceny postaw.

To pasjonująca lektura, w której cierpienie równoważą hart ducha i optymizm. Każda rozmowa to osobna lekcja pokory, szacunku i pamięci, jednak według mnie książka udziela szczególnej lekcji wybaczania i pokazuje, że czas nie leczy ran, a łagodzi jedynie ból.

Auschwitz, obóz śmierci, komory gazowe pani przebaczyła?

Przebaczyłam. Co to znaczy nie przebaczyć? Trzymać wszystko w sobie, żeby mnie męczyło i dręczyło? Co mi to da? (…) Jak się przebaczy, to jest lżej, nie ma się tego ciężaru. Jednak przebaczyć to nie znaczy zapomnieć, to nie znaczy, że nie można oceniać tego, co się przeżyło.”

Fragment rozmowy z Anną Szałaśną
„Niewygodni. Opowiadają o wojnie” M. Rigamonti, Wielka Litera, Warszawa 2022, s. 136