Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

RECENZJA: „Anonim”


Jedna noc. Jedna tajemnica. Jeden list… i życie kilku osób bezpowrotnie się zmienia.

„Anonim” Diany Brzezińskiej to kryminał inspirowany prawdziwą zbrodnią, która została dokonana w Polsce 17 lat temu. Podobno zabójcy upiekli szczątki ofiary nad ogniskiem i je zjedli, podobno brało w tym udział kilku chłopaków z pobliskiej wsi, podobno zabito człowieka, na którego mówiono Anglik. Wszystko to jednak wydaje się tylko plotką, przecież minęło już tyle lat, przecież nie znaleziono ciała, przecież nie zgłoszono też żadnego zaginięcia, przecież nikt nic nie wie.  A jednak przeszłość potrafi wrócić w najmniej spodziewanym momencie…

Adam w jednej chwili gotował obiad dla rodziny, a w kolejnej został zakuty w kajdanki i aresztowany. Jakim cudem? Przecież to zwyczajny, poukładany, spokojny facet. Przykładny mąż i ojciec. Prokurator twierdzi, że Adam siedemnaście lat temu brał udział w uprowadzeniu, pobiciu, morderstwie, a nawet rozczłonkowaniu ciała i akcie kanibalizmu. Mężczyzna zaprzecza, ale śledztwo zostało poprowadzone bardzo drobiazgowo i choć zwłok nie odnaleziono, prokurator jest pewny swego. Przed oblicze sądu doprowadzonych zostaje w sumie pięciu mężczyzn, którzy w młodości się przyjaźnili. Wyrwani ze swoich poukładanych światów muszą odpowiedzieć za czyn sprzed wielu lat. Jednak czy autor anonimu, który zapoczątkował to śledztwo, przedstawił całą prawdę? Czy wszystko jest takim, jakim się wydaje? Kto tak naprawdę był katem, a kto ofiarą?

„Anonim” to nie jest typowy kryminał z ciągłą akcją i w którym w wyniku śledztwa poznajemy tożsamość morderców. W tym wypadku sprawców znamy właściwie od samego początku, a autorka skupia się na poznaniu prawdy o feralnej nocy sprzed 17 lat, jak i emocjach towarzyszących bohaterom, kiedy do ich uporządkowanego, szczęśliwego życia zagląda przeszłość. Tu napięcie buduje się przez akta, zeznania, odsłuchy podsłuchów, obserwacje podejrzanych i powolne odkrywanie prawdy. Tu już nawet nie jest ważne kto, ważne jest by zrozumieć dlaczego. A prawda jest szokująca i zaskakująco smutna…

„Anonim” to poruszająca opowieść o tym, że przeszłość nigdy nie znika bez śladu. To historia o błędach popełnionych w młodości, o sekretach skrywanych przez lata oraz o prawdzie, która prędzej czy później upomina się o swoje miejsce. Diana Brzezińska pokazuje, jak jedna decyzja potrafi wpłynąć na życie wielu osób, a pozornie zamknięte sprawy mogą po latach powrócić z ogromną siłą. To również książka o poczuciu winy, lojalności, zazdrości oraz o tym, że najbardziej bolesne ciosy często zadają ci, którym ufamy najbardziej.

Choć ta książka jest tak różna od pozostałych historii, które stworzyła Diana Brzezińska, to dla mnie była tak samo wciągająca, zaskakująca i porywająca. Dosłownie nie potrafiłam oderwać się od lektury. Bardzo polecam!

 

[ML]