Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

RECENZJA: „Duchowy przewodnik po Polsce, czyli 101 wycieczek z dreszczykiem”


Październik i listopad to miesiące kipiące wręcz magią i tajemniczością, a snująca się tuż nad ziemią mgła niesie zjawiska trudne do wytłumaczenia. Zapewne znajdą się czytelnicy, którzy świetnie odnajdują się w tym jesiennym klimacie grozy i to im w szczególności polecam „Duchowy przewodnik po Polsce, czyli 101 wycieczek z dreszczykiem” Martyny Skibińskiej. Z drugiej strony, choć z dreszczykiem, to czasem zabawne historie, wciągną każdego czytelnika bez reszty.

Pozycja przemyślanie została podzielona na regiony. I tak mamy duchy zachodniopomorskie, zjawy z przewagą płci pięknej reprezentujące Wielkopolskę, wszelkiej maści dziwadła Mazowieckie plus rozliczne duchy zamieszkujące prastare kamienie i łąki Podlasia. Myli się ten, kto zakłada, że straszy tylko na starych zamczyskach…, gdyż „ Za sprawą pracowitych katów miejskich w Lublinie i Zamościu błąkają się całe legiony dusz straceńców”. W tych miejscach zjawiska nadprzyrodzone od wieków sprzężone były z ludzką codziennością. Budynek Trybunału w Lublinie poszczycić się może odciskiem czarciej dłoni, a jego podziemia przemierzają tabuny torturowanych i skazanych na śmierć czarownic. Na inne zjawy tych, którzy tragicznie dokonali żywota, natknąć się można także w okolicach Lubelskiego Domu Kata, gdzie najliczniej zbierają się w mroczne listopadowe wieczory.

Jeśli wybieramy się na wycieczkę do Bydgoszczy, autorka niniejszej książki poleca Plac Teatralny, tyle, że żadnego Teatru na nim nie znajdziemy, choć wielokrotnie i z uporem starano się go tu w przeszłości wybudować. Pierwszy stanął w 1824 roku, po czym po  niespełna dziesięciu latach spłonął, drugi bronił się przed pożarem dziesięć lat dłużej, trzeci bydgoski teatr zakończył swoją działalność w zaskakujący sposób – strawił go pożar. Władze miasta po trzech próbach ustaliły, że nie będą już więcej niepokoić sił drzemiących w okolicach Placu Teatralnego, gdyż ewidentnie ta koncepcja śmiertelnych mieszkańców burzy spokój zaświatów. Zostając chwilę dużej w Bydgoszczy warto nadmienić, na co zwraca uwagę Martyna Skibińska, że  miasto i jego okolice obfituje w miejsca pochówków strzyg, wampirów i czarownic. Bydgoska Wyspa Wisielca (na Kapuściskach) kojarzy się ze stryczkiem, bo właśnie tam wieszano piratów rabujących łodzie, którymi spławiano cenne towary.

W województwie Mazowieckim obserwujemy odstępstwo od zasady w kwestii kolorytu zjaw. Duchy i upiory, zazwyczaj szare, białe damy lub ponure czarne strzygi, w mazowieckim mienią się ciepłą żółtą lub złotą barwą. Tu też, według „badań” przeprowadzonych przez autorkę omawianej pozycji, znaleźć można straszące latające koty, dzikie kaczki i psy. Złoty kogut pilnuje skarbu w podziemiach zamku Książąt Mazowieckich. Będąc w tych okolicach, w ślad za autorką, nie polecam przeglądania się w słynnym lustrze Twardowskiego. Podobno ta diabelska tafla zwiastowała Napoleonowi upadek i choć wisi w bazylice w Węgrowie, gdzie umieszczone zostało z nadzieją na zneutralizowanie drzemiących weń diabelskich mocy, przezornym lepiej trzymać się od niego z daleka.

Diabeł Boruta wziął sobie we władanie Łódź i jej okolice. Zjawa buńczucznego szlachcica patronuje lokalnej drużynie sportowej, a inne pomniejsze duchy, zazwyczaj dawnych właścicieli i pracowników fabryk tekstylnych błąkają się po starych przemysłowych dzielnicach.

Nasza rodzima Wielkopolska nie odstaje od pozostałych regionów w rankingu paranormalnych aktywności, i choć jak już wspomniałam wyżej, dominują u nas duchy płci pięknej, podobno znaleźć można także ślady pozaziemskich cywilizacji. O bodajże najsłynniejszej w regionie Teofili z Działyńskich,  Białej Damie z Kórnika zstępującej ze swojego portretu o północy, słyszał chyba każdy. Jednak czy wiecie, że Poznańskie Chwaliszewo zostało okrzyknięte dzielnicą wiedźm przez wzgląd na odbywające się tam niegdyś sababty? Uważni zwiedzający poznańską Farę mogą dostrzec w tłumie pewną poczciwą starszą panią, ubraną w czarne koronki. Ta melomanka kibicuje muzykom podczas słynnych koncertów organowych. Oprócz Białych Dam, mamy także na swojej lokalnej liście Damy Czarne, w poczet których zalicza się Antonina Chłapowska, błąkająca się w żałobie od wieków po stracie córki.

Ciekawi jaki dreszczyk emocji oferuje Świętokrzyskie? A może planujecie wycieczkę na Podkarpacie? Jedno jest pewne – zwiedzanie starych ruin, zamków i pałaców, a jak się okazuje po lekturze przewodnika, także placów miast, lasów i wielu innych atrakcji turystycznych, już nigdy nie będzie takie samo! Więcej niesamowitych, mrożących krew w żyłach historii (choć z pewną dozą dobrego humoru) na kartach osobliwego „Duchowego przewodnika po Polsce”.

 

(NA)