Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

RECENZJA: „Mamy do pogadania: matki świata o miłości…”


Macierzyństwo – rzecz dotycząca zdecydowanej większości kobiet na świecie, obrosła przez wieki półprawdami, mitami, zwyczajami, które mieszają się z faktami. W wielu krajach jest sprawą całej społeczności, w innych intymnym przeżyciem kobiety.

Książka „Mamy do pogadania.” jest efektem rozmów z mamami z 90 krajów, ze wszystkich kontynentów.  Autorki poruszają wszelkie tematy związane z macierzyństwem; począwszy od decyzji o posiadaniu dziecka, przez ciążę, poród i połóg, karmienie, diety, wychowywanie. A także zakazy i nakazy wynikające z mieszkania w konkretnym kraju, czy też rolę ojca w wychowaniu.

„Co kraj, to obyczaj” mówi stare przysłowie. I faktycznie, kwestie wychowania młodego człowieka już od maleńkości związane są z przynależnością do konkretnej społeczności. Na przykład we Francji niemowlę nie powinno spać w pokoju z rodzicami, w innych państwach normą, że to tata przenosi się do innego pomieszczenia.

Zainteresowały mnie rozdziały związane z powitaniem nowego dziecka na świecie. Są kraje, gdzie do odpoczynku kobiety w połogu przywiązuje się bardzo dużą wagę. W Korei Południowej 70% kobiet korzysta wtedy z kilkutygodniowego pobytu w „sanatorium”, W krajach arabskich do domu młodych rodziców wprowadza się wtedy teściowa, a w Turcji zarówno teściowa, jak i matka młodej mamy. Od mam w Australii wymaga się za to, żeby po porodzie funkcjonowały, tak jakby nic się nie stało.  Są kraje, gdzie imprezę powitalną nowego członka rodziny robi się już w szpitalu oraz takie, gdzie przez dłuższy czas nie wolno odwiedzać młodych rodziców.

A jednak, mimo tych wszystkich różnic, mamy na całym świecie przeżywają podobne problemy. Baby blues, wyrzuty sumienia z powodu „zbyt krótkiego” według lokalnych wytycznych karmienia piersią, śpiewanie kołysanek, choroby wieku dziecięcego, czy ząbkowanie. Te wszystkie zmagania mają charakter globalny.

Warto więc zajrzeć do tej książki, żeby przekonać się że matki na całym świecie „to jedna rodzina”. Zwłaszcza, że do czytania zachęca przyjazna czcionka i przepiękne zdjęcia uśmiechniętych rodzin z całego świata.

 

(EG)