„Dziewczyna, która bała się umrzeć i chłopak, który pragnął śmierci. On jest mrokiem. Ona światłem. Ale czy przeciwieństwa się nie przyciągają?”
„Nadzieja umiera ostatnia” to pierwszy tom trylogii „Swallow” autorstwa Aleksandry Muraszka, młodej pisarki, której twórczości do tej pory nie znałam, jednak po przeczytaniu tej pozycji jestem przekonana, że sięgnę jeszcze po niejedną jej książkę.
Cykl Swallow to opowieść o dwójce bardzo zranionych i zagubionych młodych ludzi, którzy spotkali się przypadkiem, jednak los nie pozwolił im o sobie zapomnieć, dając każdemu z nich nadzieję, bo w końcu to ona umiera ostatnia… prawda?
Haelyn, dziewczyna skrzywdzona przez życie tak bardzo, że nie do końca potrafi funkcjonować wśród społeczeństwa. Jako dziecko straciła rodziców, którzy zostali brutalnie zamordowani na jej oczach. Od tego czasu demony przeszłości dają jej wciąż o sobie znać niemal każdego dnia. Dziewczyna izoluje się, ma napady paniki, unika skupisk ludzi, ma tylko jedną przyjaciółkę, która jest dla niej wszystkim. Mimo wszystkiego, co ją spotkało, jest bardzo dobrym człowiekiem, wrażliwym na krzywdę innych.
Rion, chłopak, w którego oczach wciąż czai się mrok. Zraniony tak bardzo przez najbliższych, że udaje obojętnego, choć tak naprawdę nie ma już siły, by żyć. Zdecydowanie choruje na depresję, jednak nie chce przyjąć niczyjej pomocy, zamyka się w swojej skorupie i obsesyjnie myśli o samobójstwie. Czuje, że ma już sił i nadziei na to, że cokolwiek zmieni się w jego życiu. Egzystuje w wielkim poczuciu winy i uważa, że nie zasługuje na to, by odmienić swoje życie.
Czy ta dwójka będzie dla siebie wybawieniem, czy może wzajemnie doprowadzi się do autodestrukcji? Czy jest jeszcze szansa na to, że Rion odzyska radość życia i wybaczy sam sobie popełniony w przeszłości błąd? Czy rzeczywiście nadzieja umiera ostatnia?
„Swallow” to niezwykle przejmująca, przepełniona emocjami i smutkiem historia, to opowieść o walce o siebie i drugiego człowieka, o cierpieniu, o strachu, o chorobie duszy, jak nazywa się depresję. To opowieść o trudnej, ale pięknej miłości i o poświęceniu. To, w końcu, opowieść o prawdziwej przyjaźni, która jest wszystkim i ponad wszystkim.
Książka zdecydowanie nie jest dla każdego i sięgając po nią radziłabym zaznajomić się z ostrzeżeniami, ale jeżeli ktoś lubi, kiedy książka go „przeczołga”, to ten tytuł idealnie się do tego nadaje. Przede wszystkim należy się tutaj przygotować na mnóstwo skrajnych emocji. Bohaterowie, choć cudowni, to momentami doprowadzają czytelnika do szewskiej pasji swoim uporem.
Podsumowując: „Nadzieja umiera ostatnia” to trudna książka, w zasadzie bardzo smutna i ogromnie emocjonalna, podejmująca niezwykle ciężkie tematy, jednak kiedy zacznie się ją czytać, po prostu nie sposób jej odłożyć, ponieważ pochłania czytelnika w całości i wciąga już od pierwszych stron.
Książka, jak i jej kontynuacja, dostępne są do wypożyczenia w Wypożyczalni dla Dorosłych w naszej Bibliotece. Polecam.
[ML]
