Czy w życiu trzech emerytowanych, ekscentrycznych starszych pań, które długie lata spędziły parając się magią, może wydarzyć się jeszcze coś niezwykłego? Otóż może! Bo przygoda sióstr Trzykrotek zaczyna się w momencie, w którym listonosz doręcza im osobliwy list od dawnej uczennicy z prośbą o pomoc. Jak się wkrótce okaże, nadawca nie jest tym, za kogo się podaje, a podróż do Mieściny Małej w towarzystwie plującej Lamy i leniwego, łakomego kocura o wdzięcznym imieniu Lukrecjusz, tylko pozornie przebiega bez przeszkód.
Na miejscu robi się jeszcze ciekawiej, bowiem piękny ogród założony jeszcze przez prababkę tytułowej bohaterki, skrywa tajemniczy skarb pożądany przez niejedną wiedźmę.
Kiedy siostry Trzykrotki mierzą się z poważnymi problemami świata magicznego, przebojowa ośmioletnia Nata realizuje swoje cele.
Książka dla małych wielbicieli latających mioteł, magicznych zaklęć, ukrytych talentów i dużej dawki dobrego humoru. Fabuła przypomina czarodziejski kociołek, do którego autorka książki, Anna Andrusyszyn, wrzuciła najwyżej jakości składniki. Mamy tu zabawnego czarnego kocura (wszak to przyjaciel każdej szanującej się czarownicy), energiczną, rządną przygód dziewczynkę Natę i jej sympatycznego towarzysza Piotrka, czytającą myśli z włosów uzdolnioną, nie tylko fryzjersko, mamę Naty, oraz tajemniczą Zmorę. I oczywiście zły charakter pod postacią czarodzieja, czyhającego na magiczne skarby rodu Naty.
Autorka wykreowała bardzo ciekawy, pełen ciepłej atmosfery czarodziejski świat. Postaci są niebanalne, miejsca akcji opisane w sposób automatycznie uruchamiający wyobraźnię. Obowiązkowa pozycja dla wielbicieli fantastycznych przygód, a ponieważ „Nata i czarownice” otwiera cykl książek o przygodach rezolutnej dziewczynki i jej zwariowanych, przyszywanych ciotek, zapowiada się całkiem dobra zabawa na dłużej!
(NA)
