Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

RECENZJA: „Ostatni proces. Niemieckie rozliczenia z nazistowską przeszłością”


Od zakończenia II wojny światowej minęło 81 lat, przez ten czas Europa i świat starają się rozliczyć z trudną przeszłością, której echa pobrzmiewają do dziś. Kwestia winy i odpowiedzialności za zbrodnie wojenne jest nie tylko tematem dyskusji etycznych i moralnych, ale przede wszystkim sporem prawnym, które sądy próbują rozwikłać w najbardziej sprawiedliwy sposób. Mogłoby się wydawać, że sprawiedliwość z definicji jest pojęciem skończonym, a prawo jasno określa kary za popełnione przestępstwa, jednak nie w tym przypadku.

Thomas Buck skupia się na niemieckich procesach sądowych dotyczących byłych funkcjonariuszy obozów koncentracyjnych. W 2019 roku przed sądem w Hamburgu staje Bruno Dey, który podczas wojny pełnił funkcję strażnika w obozie Stutthof, miał wtedy siedemnaście lat. Reportaż Bucka to zapis długiego procesu, w którym starano się udowodnić, że były strażnik jest odpowiedzialny i współwinny tragedii więźniów przebywających w obozie, mimo że sam bezpośrednio nikogo nie zabił. To początek stawiania pytań o poczucie winy i granice odpowiedzialności za masowe zbrodnie popełniane podczas II wojny światowej.

Autor nie tylko prowadzi nas przez sprawę Deya, nakreśla szeroki rys historyczny i społeczny, którym obudowana jest niemiecka kultura pamięci. Z dziennikarską wnikliwością i zacięciem niedoszłego prawnika pokazuje, jak przez dziesięciolecia zmieniało się podejście do odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy. Niemcy nie potrafiły, lub nie chciały w pełni rozliczyć sprawców, po wojnie wielu nazistów uniknęło kary, a ci którzy stanęli przed sądem otrzymywali często nieadekwatnie niskie wyroki. Książka Bucka pokazuje bezsilność systemu i ludzi wobec Zagłady – zbrodni, w której ze względu na rozmiar wina i odpowiedzialność rozproszyły się całkowicie, a pojęcie sprawcy przestało funkcjonować.

Procesy prowadzone kilkadziesiąt lat po wojnie stają się symbolem długiej i trudnej drogi do wymierzenia sprawiedliwości. Buck uświadamia nam, że szansa na rozliczenie nazistowskich zbrodni przepada właśnie bezpowrotnie. Ostatni żyjący sprawcy z racji wieku nie są już w stanie ponieść kary, zatem rozpoczynanie nowych procesów nie ma sensu, jednak nie powinniśmy przestać szukać odpowiedzi na pytania o granice odpowiedzialności za masowe zbrodnie popełnianie podczas wojny. „Ostatni proces”  okazuje się być głosem wszystkich tych, którzy nie mieli szansy na zadawanie ważnych pytań. To książka, która powinna być kluczem do rozliczania się z przeszłością, która nie zawsze jest czarno-biała.

(KJ)