Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

Przypominamy o przerwach technicznych, podczas których biblioteka jest zamknięta dla czytelników.
W poniedziałki i wtorki od 15.00 do 15.20, w pozostałe dni od 12.00 do 12.20.

RECENZJA: „Ted Bundy. Umysł Mordercy”


Jedną z wielu zalet wypożyczania książek w bibliotece jest to, że nie tracicie pieniędzy na książki, które prawdopodobnie nie spodobały by się Wam. Ja przeczytałam „Ted Bundy. Umysł mordercy” po to, abyście Wy nie musieli.

Bundy. Jeden z najbardziej znanych amerykańskich seryjnych morderców, który cieszył się ogromnym powodzeniem wśród kobiet (nawet wtedy, gdy wylądował za kratkami).  Ofiary najczęściej zabijał tępym narzędziem, niejednokrotnie je dusił. Nieżyjący od 35 lat, lecz nadal żywy w szeroko pojętej popkulturze. Jego bestialstwo i kompletny brak człowieczeństwa to gotowy scenariusz na film i książki.

Jeżeli chodzi o twórczość Czornyja to cykl książek o komisarzu Eryku Doryło czytało mi się dobrze (przynajmniej pierwsze trzy części, a jest ich dwanaście), jednak „Kat z Ptaszowa” oraz „Mengele. Anioł śmierci z Auschwitz” to pójście na łatwiznę, a lista błędów w tych dwóch tytułach, jak i w „Tedzie Bundym” jest taka sama.

Po pierwsze; marny research ze strony autora. Nie dowiemy się absolutnie nic nowego, czego byśmy nie widzieli. Wszystko jest kalką tego, co już widzieliśmy i słyszeliśmy. Miałam wrażenie, że książka o Bundym powstała po seansie filmu „Podły, okrutny, zły” (który swoją drogą też jest średni) z Zackiem Efronem w roli głównej.

Oprócz przemocy i scenom napisanym w brutalny sposób, tak aby szokowały, w tej książce nie ma żadnej fabuły. A jak się pojawia to jest bardzo chaotyczna.

Aspiracja Czornyja do bycia polskim Johnem Glattem. Ale… no błagam. Książki true crime Anglika to misterna fabuła i głęboka analiza, od której nie sposób się oderwać i historie, które zostają z nami na długo. Z „Zaginionych dziewczyn”  czy „Rodziny z domu obok” bije fakt, że autor jest dziennikarzem śledczym, a każdy wydany tytuł uprzedzony był wielotygodniowym researchem i rozpoznaniem danej sprawy. Do tego ciekawie napisane postaci oraz wciągająca fabuła, która niejednokrotnie zaskakuje w najmniej spodziewanych momentach. Po przeczytaniu książek można powiedzieć, że zna się daną sprawę od podszewki.

W przypadku „Ted Bundy. Umysł mordercy” nie wgłębimy się w umysł tego zuchwałego mordercy, jeżeli właśnie tego byście oczekiwali (zresztą nie dziwię się, bo właśnie to zapowiada tytuł). Nie dowiemy się więcej o pobudkach, które nim kierowały, wychowaniu, nie zanurzymy się w umyśle seryjnego mordercy. Jedynie pobrodzimy w fikcji literackiej.

Jeżeli wcześniej byliście zmuszani do czytania lektur szkolnych i tego nie lubiliście, nigdy nie słyszeliście o Tedzie Bundym to będzie to dobra alternatywa na spędzenie popołudnia. Zaletą tego tytułu jest przystępny język, przez co czyta się ją bardzo szybko. Nie zmarnuje wiele z Waszego wolnego czasu.

Książka ta jest dostępna w aplikacji LEGIMI.

MS