Biblioteka Miejska w Luboniu
PON-WT
12.00-19.00
ŚR-PT
8.00-15.00
SOBOTA
8.00-15.00

RECENZJA: „To nie ten mąż”


Znane przysłowie mówi, że „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Mówi się też, że każda rzecz w naszym życiu dzieje się po coś. Czy rzeczywiście tak jest? Czy coś, co pierwotnie wydaje się czymś bardzo złym, może w ostateczności wyjść nam na dobre? Historia bohaterów książki „To nie ten mąż” Katarzyny Rzepeckiej zdecydowanie potwierdza tę regułę.

William Corrington, przystojny, bogaty właściciel stoczni i wieczny singiel, musi spełnić warunek z testamentu brata: ożenić się, jeśli chce zachować majątek i opiekę nad bratankiem. Mężczyzna decyduje się na aranżowany ślub z dawną znajomą w celu dotrzymania warunków testamentu. Szczęśliwym trafem zwolnił się termin i do ślubu może dojść bardzo szybko…

Eleanor White, okrutnie zdradzona przez swoją siostrę i narzeczonego, całkowicie traci wiarę w miłość i w mężczyzn, kiedy dowiaduje się, że jej siostra i były narzeczony zamierzają pobrać się w terminie i miejscu, który był zarezerwowany dla Ellie. Zrozpaczona dziewczyna postanawia pojawić się na miejscu zaślubin zdrajców żeby zobaczyć to na własne oczy, jednak przez splot kilku wydarzeń powoduje, że przerywa ona ten ślub. Jak się później okazuje przed urzędnikiem nie stoi jej zdradziecki narzeczony, tylko wściekły William Carrington…

To niefortunne spotkanie prowadzi do zaskakującej propozycji fikcyjnego małżeństwa, które ma przynieść korzyści obu stronom, on rozwiąże swoje problemy, ona ma szansę zacząć od nowa w mieszkaniu, które otrzyma po spełnieniu warunków umowy. Układ szybko jednak zaczyna wymykać się spod kontroli, bo między Ellie a Willem pojawia się prawdziwe uczucie, ale czy mężczyzna, który nie potrafi kochać zmieni nastawienie, czy dziewczyna, która przyrzekła sobie żadnych więcej facetów w życiu, zmieni zdanie?

„To nie ten mąż” to idealna książka na chwilę relaksu i odskoczni od dnia codziennego, napisana dobrym językiem, wciągająca, zabawna, momentami wzruszająca i z bohaterami, których nie sposób nie polubić. Fabuła jest dynamiczna, ale nie chaotyczna, romantyczna, ale nie przesłodzona. Nawet sceny emocjonalne mają w sobie autentyczność, której często brakuje w tego typu historiach. To świetnie skrojony romans z motywem fikcyjnego małżeństwa, które przestaje być fikcją, a zaczyna być czymś bardzo prawdziwym…

 

[ML]