Kilkadziesiąt lat po śmierci Magdaleny Samozwaniec, Rafał Podraza przeglądając spuściznę literacką satyryczki znalazł pożółkłe, nieuporządkowane kartki. Okazało się, że to nieopublikowane nigdzie gawędy, przygotowane jak do wyemitowania ich w radio. Czy tak się stało? Nie wiadomo, ale zapiski te i zaangażowanie pana Rafała sprawiły, że autorka przemówiła w książce pt. „Z pamiętnika niemłodej już mężatki”
Są to skrzące humorem i miłością wspomnienia o rodzinie Kossaków, Krakowie sprzed II Wojny Światowej i „niełatwym” losie wyzwolonych, młodych panien ze znanego rodu pragnących osiągnąć sukces i szczęście, jednocześnie spełniając wymagania stawiane przez rodzinę, „towarzystwo” i czas w jakim przyszło im żyć.
Mamy tu anegdotki o rodzinie i znajomych (czyli krakowskiej elicie początku XX wieku), wzruszające pożegnania z tymi, którzy już odeszli. Są typowe dla autorki przemyślenia na temat mężczyzn i kobiet, rozważania o ówczesnym świecie filmu, modzie i przemianach społecznych, jakich była świadkiem.
Dodatkowym atutem książki jest bogaty zbiór rodzinnych fotografii, okładek czasopism, czy fotosów filmowych. Warto ją przeczytać i zadumać się nad światem, którego już nie ma. Poznać ówczesne sławy w innych rolach niż te przypisane im w czasie edukacji szkolnej.
(EG)
