„Za dużo orzechów” to urocza, zachwycająca piękną ilustracją propozycja z „Amberkowej” serii książeczek dla najmłodszego czytelnika. Jeżeli znacie „Za dużo marchewek” Kate Hudson, spodoba Wam się również „Za dużo orzechów” Smriti Halls, a podobieństwo tytułów nie jest w tym wypadku przypadkowe, obie historie pięknie pokazują jak wiele pozytywnego w życiu może się wydarzyć, jeśli zaczniemy się dzielić i dostrzeżemy innych wokół nas.
Wiewiórka Fryga przygotowywała się na nadejście zimy i jak to wiewiórki mają w zwyczaju, zbierała wszelkie orzechy, żołędzie i kasztany. Wczesnym rankiem wybrała się na polowanie, a ponieważ była zwinniejsza i szybsza niż inne zwierzęta, zgarniała najlepsze orzechowe łakocie sprzed nosa pozostałym mieszkańcom lasu. Po zakończeniu udanych zbiorów Fryga zaszyła się w swojej przytulnej norce, gdzie godzinami czyściła i polerowała najpiękniejsze zdobycze. W głowie zaś spisywała najlepsze pomysły na smakowite potrawy, które planowała sporządzić z orzechowych mas, przecierów i sosów. Mimo, że spiżarnia wiewiórki pękała w szwach, a w każdy kąt upchnięty był najmniejszy nawet orzeszek, nasza bohaterka wciąż zastanawiała się, czy na pewno starczy jej zapasów na długą zimę.
Tymczasem pozostałe zwierzęta spotkały się, by zaprotestować przeciw działaniom Frygi, skarby i owoce lasu należą przecież do wszystkich. Jak zachowa się ruda bohaterka? Czy podzieli się swoimi smakołykami z pozostałymi zwierzętami? A może wraz z nastaniem pierwszych mrozów zamknie norkę na cztery spusty i nie wpuści nikogo?
Ta pięknie ilustrowana przez Lucy Flaming pozycja dla dzieci bawi, uczy, pomaga odkrywać świat rówieśniczych relacji. Pokazuje jak wiele radość płynie z dzielenia się i z innymi, jak cenna jest przyjaźń i czas spędzony razem. Historia opowiedziana rymami i obrazem zapewne zapadnie głęboko w pamięci dzieciom. Urocza, zabawna i godna polecenia!
(NA)
